Chorwacja na rowerze – triada druga!
Dzień pierwszy. Po zaplanowanym dniu przerwy wyszedłem na krótką przebieżkę (6 km), tak naprawdę to chyba po to, aby przypomnieć sobie jak się biega. Betonowe nabrzeże zmieniło się w kamienisto/skaliste, musiałem czasami przechodzić do marszu bojąc się skręcenia kostki. Zresztą to dobrze, bo miałem biec …




